Świętowaliśmy 15 lecie nadania imienia Ojca Ludwika Wrodarczyka radzionkowskiemu Gimnazjum

15 lat...to wiek gimnazjalisty z drugiej klasy. To okres czasu, który można nazwać młodzieńczym. Tyle lat Patronatu Sługi Bożego Ojca Ludwika pozwoli na stwierdzenie, że gimnazjum dorosło i funkcjonuje bez zarzutu. Świadczą o tym sukcesy szkoły na różnych płaszczyznach. Dzięki wstawiennictwu Ojca Ludwika gimnazjaliści realizują swoje marzenia i są wytrwali do końca. Dokładnie w dniu 15 lecia nadania imienia świątobliwego Oblata  szkole,  uczniowie  wyrazili podziękowanie swemu Patronowi za obecność duchową w ciągu tych pięknych dla szkoły lat.

Społeczność gimnazjalna przygotowywała się do jubileuszowych obchodów patronalnych szczególnie pieczołowicie.

W dniu 73 rocznicy pojmania Oblata, dnia 7 grudnia  br. klasy, które miały lekcję religii, uczestniczyły w specjalnej modlitwie o beatyfikację pod tablicą  pamiątkową razem z katechetką Marią Kielar-Czaplą.

Na oknach korytarzy pojawiły się okolicznościowe plakaty o Patronie, które były wykonane na lekcjach plastyki przez uczniów klas III, pod kierunkiem wicedyrektor Weroniki Sitarz. Przygotowywaliśmy się również na lekcjach religii do tego święta, poprzez przypomnienie sylwetki Ojca Ludwika  w klasach II i III oraz przybliżeniu postaci Patrona w klasach I.

Dzień świętowania – 15 grudnia - rozpoczął się w klasach na godzinach wychowawczych o tematyce święta oraz na korytarzu przy tablicy pamiątkowej, gdzie przedstawiciele wszystkich klas ( trójki klasowe) złożyły po jednej czerwonej róży pod tablicą. Dyrektor Gimnazjum Marek Napieraj i katechetka Maria Kielar-Czapla złożyli również zapalony znicz i czerwoną różę.

W kościele...

O godzinie  10.00 do  kościoła p.w. św. Wojciecha udała się cała społeczność  gimnazjum, na czele z chórzystkami i chórzystami szkolnego chóru w kolorowych strojach śląskich oraz nauczyciele i dyrekcja gimnazjum, by uczestniczyć w  rocznicowej Mszy świętej. Ten barwny pochód wywołał niesamowite wizualne wrażenie.

Przy ołtarzu zgromadzili się kapłani: główny celebrans, katecheta gimnazjum ks. Kazimierz Cichoń oraz  tradycyjnie od ...15 lat ks. senior Ludwik Kieras- siostrzeniec Patrona. Szczególnym Gościem był diakon Błażej Bryk, nasz Absolwent. Do Mszy patronalnej posługiwali nasi uczniowie ministranci. Niespodzianką była pierwsza służba u św. Wojciecha ucznia kl. III c Łukasza Wiktora( prawnuka siostry o. Ludwika Heleny), który od niedawna pełni posługę ministrancką w parafii w Rojcy. Towarzyszyli mu nasi ministranci od. św. Wojciecha, którzy przygotowali właściwe im części liturgii. Uczennice Monika Klakla i Julia Wons w pięknych strojach śląskich uczestniczyły w procesji z darami. Słowo do zgromadzonych wygłosił ks. Kazimierz, który nawiązując do Ewangelii dnia o pragnieniu miłości i  jej doświadczaniu, ukazał otwarcie się na miłość w kapłaństwie o. Ludwika ( również dzięki przykładowi, jaki odnajdywał w Rodzinie). Zadał pytanie: W jaki sposób każdy z obecnych na mszy świętej na tą miłość odpowie. Zachęcił, aby uczyć się tej miłości od Patrona.
Msza święta miała piękną oprawę liturgiczną, ponieważ, jak co roku  uświetnił ją 43 osobowy gimnazjalny chór pod batutą  Weroniki Sitarz, dla której coroczne występy jej podopiecznych są nowym wyzwaniem, ponieważ co roku w szeregi chóru wstępują nowi uczniowie, a absolwenci odchodzą. Pasja czyni wszystko możliwym, nawet to, co jest najtrudniejsze. Chór zaśpiewał przepięknie, zwłaszcza, że w grupie było sporo chłopców, jak nigdy. Tembr głosów był więc wyrównany. Chór zaśpiewał pieśni: Pieśń o Patronie – po raz pierwszy! za zgodą władz kościelnych, Zdrowaś bądź Maryja, Ciebie całą duszą pragnę, O Panie, Tyś moim Pasterzem, Matko Piekarska. Słowa uznania należą się siostrzeńcowi Patrona organiście Romanowi Kierasowi, Przyjacielowi szkoły. Pan  Roman uświetnił swoją organową grą uroczystą  Eucharystię, jak to czyni od 15 lat.

W Centrum Kultury Karolinka...

Na akademii powitaliśmy zaproszonych gości:

Burmistrza  Miasta,
Sekretarza Miasta – Rudolfa Sobczyka,
Kierownika Referatu Promocji Miasta i Aktywności Społecznej – pana Jarosława Wrońskiego,
Dyrektora Zakładu Placówek Oświatowych-panią Joannę Kwiecińską,
Przedstawiciela Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana – Prezesa Macieja Szepietowskiego,
Dyrektorów radzionkowskich placówek oświatowych,
Księży proboszczów Ludwika Kierasa i Marcina Kierasa ( nieobecny) oraz proboszcza Damiana Wojtyczkę,
Rodzinę Patrona: Agatę i Romana Kierasów, dr Jana Wrodarczyka (nieobecny), Franciszka Wrodarczyka i Lucynę Wiktor,
Rodziców, nauczycieli, absolwentów szkoły i uczniów gimnazjum
Wszystkich przybyłych na uroczystość.
Przybyli też Andrzej i Bronisław Wrodarczyk- bratankowie Ojca Ludwika.

Po dopełnieniu ceremoniału szkolnego (wprowadzeniu sztandaru szkoły i wspólnym wykonaniu Pieśni Szkoły - Pieśni o Patronie, ojcu Ludwiku Wrodarczyku OMI ) do zebranych Gości i całej społeczności gimnazjum przemówił Dyrektor Marek Napieraj. Powiedział:

Szanowni zebrani

       Kiedy chodzi się po korytarzach i przygląda się fotografiom, dyplomom, pucharom oraz licznym  certyfikatom, które zdobią nasze Gimnazjum - dociera do nas myśl, że to już 17 lat istnienia tego gimnazjum, to ładny kawałek czasu oraz duża dawka historii.
A historia każdej instytucji to swoista układanka, takie puzzle złożone z wielu elementów, które każdego dnia są układane i dokładane tworząc  oczekiwany obraz ilustrujący działalność tej instytucji.
Także historia naszego Gimnazjum to puzzle złożone z wielu przedsięwzięć, akcji, inicjatyw to puzzle złożone z losów wielu uczniów, rodziców, nauczycieli, pracowników oraz szeregu innych osób związanych z funkcjonowaniem tej placówki. Osoby te uczyły się, nauczały oraz pracowały tworząc klimat i charakter tej szkoły. Wszyscy Oni byli odpowiedzialni za to Gimnazjum.
Realizacja codziennych zadań była i jest wypadkową Celu Nadrzędnego Szkoły, Misji Szkoły oraz chęci osiągania jak najwyższych wyników w nauce. Setki uczniów mierzyły bardzo wysoko osiągając sukcesy międzynarodowe, ogólnopolskie, wojewódzkie i szereg innych. To oni byli dumą swoich rodziców i szkoły. Ich wrodzone talenty połączone z pasją uczących ich nauczycieli dały efekt w postaci bardzo dużej liczby sukcesów na różnych płaszczyznach działalności szkoły.
Szkoła to miejsce, w którym zdobywamy wiedzę, nabywamy ważnych umiejętności, ale też  w szkole uczymy się tego, jak żyć, w jaki sposób pielęgnować wartości, które są najważniejsze, takie jak: patriotyzm, honor, poszanowanie godności, tolerancja, wrażliwość na cudzą krzywdę i inne.

Z perspektywy 17 lat funkcjonowania jesteśmy dumni  z wszystkich osiągnięć naszych uczniów. Potwierdzeniem tego są wysokie wyniki egzaminów zewnętrznych, które  plasują nasze gimnazjum wśród najlepszych. Jako szkoła dbamy o wszechstronny rozwój młodych ludzi, a  liczni laureaci i finaliści oraz uczniowie wyróżnieni w szeregu pozaszkolnych konkursach są dumą szkoły i nauczycieli.

Niemniej od tych bardzo dużych sukcesów przynoszących splendor naszemu Gimnazjum, cieszą nas te małe sukcesy poszczególnych uczniów, którzy poprzez swój upór i wytężoną pracę odkrywają swój artystyczny czy sportowy talent, radzą sobie z codziennymi problemami, zaliczają kolejną partię materiału czy uzyskują promocję do następnej klasy. 

       15 lat temu decyzją Rady Miasta Radzionków naszemu Gimnazjum zostało nadane imię – ukoronowaniem tej decyzji było odsłonięcie pamiątkowej tablicy  w szkole  - dokładnie 15 lat temu - 15 grudnia 2001 r. Nadać imię szkole to niejako ustalić jej tożsamość, zasugerować wartości ważniejsze od innych, podkreślić kierunek działań dydaktyczno – wychowawczych poprzez osobę Patrona.Nadać imię szkole to także wskazać całej społeczności szkolnej - uczniom, nauczycielom, rodzicom pewien autorytet, punkt odniesienia w ich działaniach. Dla nas tym autorytetem jest radzińczanin, kapłan, misjonarz ze zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej – Ojciec Ludwik Wrodarczyk.

To osoba tego kapłana stała się dla nas pewnym punktem odniesienia, Jego wytrwałość w dążeniu do wymarzonego celu, konsekwencja w działaniu, ofiarność w stosunku do potrzebujących są bardzo uniwersalnymi cechami, które są godne naśladowania.
Poprzez te cechy nasz Patron pokazuje nam, że we współczesnym świecie nie należy wyzbywać się marzeń, ale należy dążyć do ich realizacji, nie można przechodzić obojętnie nad złem, ale należy na nie reagować  i je zwalczać, nie należy zamykać się w sobie,   ale otwierać się na ludzi i ich potrzeby.

    Zwracam się do wszystkich, których los związał nawet na krótką chwilę z naszym Gimnazjum, aby przechodząc obok pamiątkowej tablicy poświęconej pamięci Ojca Ludwika Wrodarczyka, zatrzymali się chociaż na krótką chwilę, by spojrzeć na człowieka, który znaczną część swojego życia poświęcił służbie Bogu i ludziom. Jego poświęcenie i oddanie dla innego człowieka były powszechnie znane, umiejętność posługiwania się kilkoma językami była bardzo pomocna w komunikacji w tym narodowościowym tyglu, gdzie Polacy, Ukraińcy, Rosjanie a także Niemcy  żyli obok siebie.      

W czasach, kiedy brakuje nam autorytetów, mogę z całą stanowczością stwierdzić, że Patron naszej szkoły swoją postawą i działaniami zasłużył na szacunek  i pamięć.
Z chwilą nadania imienia szkole, dane nam zostały kolejne elementy naszej układanki – nowe puzzle, które wspólną pracą i wysiłkiem nauczycieli, uczniów i rodziców  przy wydatnej pomocy Organu Prowadzącego wkładaliśmy w wyznaczone im miejsca.
Tworząc ten obraz jako społeczność Gimnazjum im. Ojca Ludwika Wrodarczyka  przez okres 15 lat  staramy się ukazywać różne aspekty życia naszego Patrona, wskazujemy na ponadczasowość Jego czynów, oraz przybliżamy młodemu pokoleniu Jego wspaniałą osobowość.
 Kończąc pozwolę sobie na małą refleksję:

Każdy lub prawie każdy z nas kiedyś układał puzzle – jako dziecko lub jako rodzic wraz z dzieckiem. Podczas tej bardzo twórczej i długotrwałej zabawy niejednokrotnie zdarzyło się,  że znudzone dziecko nie bacząc na włożoną pracę i czas poświęcony na układanie puzzli niszczy ten obraz jednym uderzeniem dłoni.

W życiu instytucji ( szkoły) jest podobnie......

  W imieniu nieobecnego Burmistrza dra Gabriela Tobora, głos zabrała Dyrektor Zakładu Placówek Oświatowych, pani  Joanna Kwiecińska. Jej słowa uznania dla szkoły oraz piękne i ciepłe życzenia dla całej świętującej społeczności,  wyrażone słowami poety, wprowadziły odpowiedni  nastój i zadumanie.

Przedstawienie teatralne

Centralnym punktem świętowania było przedstawienie według scenariusza Marii Kielar-Czapli oraz reżyserii Weroniki Sitarz i Joanny Bojczyk : To już 15 lat spełniamy marzenia z naszym Patronem Ojcem Ludwikiem Wrodarczykiem OMI. Widzowie poznali historię o. Ludwika Wrodarczyka od urodzenia aż do męczeńskiej śmierci. Narracja wspaniałych i nieprzeciętnych uczniów Aleksandry Pniok i Marka Golusa (w gwarze śląskiej), pozwoliła jeszcze bardziej wczuć się w początek XX wieku, gdzie gwara śląska była na porządku dziennym.  Tradycyjne stroje ludowe dodawały im nieopisanego uroku. Wspaniała gra aktorów w wykonywanych scenkach,  ich ubiory  i rekwizyty sprawiły, że łatwo można było przenieść się wyobraźnią w czasy bliskie Patronowi i współuczestniczyć w wydarzeniach z jego życia. Dobór aktorów był niesamowity. Niektórzy z nich-  Ludwik z podstawówki- Daniel Kiczka, oraz Ludwik jako kleryk i kapłan- Jakub Klyta, matka Justyna- Anastazja Błaszczok, jej mąż Karol- Tomasz Mateja oraz brat Karol- Marcin Kubanek, kolega Francek Bączkowicz – Szymon Sosadzin,  z podobieństwa przypominały autentycznych bohaterów przedstawienia.

Nie zapomnę chwili, gdy rozglądałam się po korytarzach na przerwie, szukając kogoś podobnego do o. Ludwika i nagle zauważyłam ucznia, który przypominał o. Ludwika!!! Podobieństwo ( zamyślenie ucznia i jego powaga) to było to, czego szukałam. Ludwik! -powiedziałam do niego. Jakub Klyta- uczeń III klasy, który się przyprowadził w tym roku do Radzionkowa, nie wiedział. o co chodzi. Opowiedziałam mu o roli o. Ludwika i już za chwilę byliśmy u pani wicedyrektor, by przedstawić jej aktora. Gdy zapytałam Jakuba po przedstawieniu , jak się czul w tej roli, powiedział krótko: Jestem podbudowany! Jako autor piętnastu scenariuszy i piętnastu wyborów aktora muszę powiedzieć, że dałabym I miejsce w rankingu „o. Ludwików” Gratulacje! Matka Justyna ( Anastazja Błaszczok) też była prawie kopią matki o. Ludwika. Koledzy Ludwika, z którymi wracał ze szkoły urzekli również swa grą i prawie że autentycznymi strojami, jak na tamte czasy. Podobnie baby na polu i chłopy, zbierający zboże. Wszystkim należą się słowa pochwały. Byliście jedyni i niepowtarzalni!

Wyjątkowym akcentem przedstawienia było wspomnienie z wesela siostry Ludwika Klary z tzw. zolu u Letochów. Uczniowie: Marek Golus z Natalią Ochmann i  Martą Konik oraz Patryk Kaczmarek  z Moniką Klakla i Julią Wons ,  zatańczyli Trojoka, jak nakazywała tradycja. Ten pełen ekspresji taniec wprowadził swoisty nastrój.  Należą się słowa uznania dla naszych tancerzy, którzy swoją „klasę” wypracowali w Małym Śląsku.

W przedstawieniu wystąpili uczniowie:

Baby na polu:
Mazur Weronika  kl. I c
Wieczorek Barbara  kl. I c
Piękoś Karolina  kl. I c
Świerczyńska Julia  kl. I c
Chopcy ze szkoły i ze zbożem:
Maleska Michał  kl. I a
Malicki Franciszek  kl. I b
Pawlak Szymon  kl. I b
Wawrosz Dominik  kl. I b
Kiczka Daniel  kl. I a – młody Ludwik
Sosadzin Szymon  kl. I c - Franek
Kubanek Marcin  kl. I c- brat Karol
Błaszczok Anastazja  kl. I d- matka Justyna i wykonanie Kołysanki Johana Brahmsa
Klyta Jakub  kl. III d- O. L. Wrodarczyk
Mateja Tomasz  kl. III d- ojciec Karlik
Golus Marek  kl. III b- narrator, Starzyk i Trojok
Pniok Aleksandra  kl. II d- narrator
TROJOKA tańczyli: Marek Golus kl. III b z Ochmann Natalią I d i  Konik Martą I d oraz Patryk Kaczmarek III b z Moniką Klakla i Wons Julią z III d
Ochman Natalia  kl. I d – taniec – trojok i duet z Markiem Golusem  Ty pójdziesz górą, a ja doliną

Magia gimnazjalnego chóru...

Przedstawienie nie byłoby tak barwne i urzekające, gdyby nie chór pod batutą Weroniki Sitarz, który -powtórzę raz jeszcze liczył  ...aż 43 osoby. Wpadające w ucho i do serca  piękne śląskie piosenki oddały ducha czasu i były dopełnieniem  tematów poruszanych  w przedstawieniu. Należą się słowa uznania opiekunce,  chórzystkom i chórzystom. Imponującym jest fakt, iż w tym roku liczba chłopców w chórze się powiększyła. Mnie cieszyła obecność krewnych o. Ludwika  w chórze szkolnym. To uczniowie: Julia Wrodarczyk, Łukasz Wiktor, Filip Wrodarczyk, Paweł Szulc. Jako, że o. Ludwik też założył chór w parafii Okopy,  byłby dumny, że ktoś z rodziny też kultywuje te tradycje.

Chór wykonał pieśni :

Pieśń o Patronie
Kołysanka
Johana Brahmsa do  słów w gwarze śląskiej;Marii Kielar-Czapli i Weroniki Sitarz (chór z  z solistką Anastazją Błaszczok)
Jak jo chodził do szkoły
Duet z chórem: Ty pójdziesz górą, a ja doliną
Czego chcesz od nas Panie ( o ziołach….);słowa Jan Kochanowski; muz. Ks. Z Piasecki
Gro weselno muzyka
Jestem śląskie dziecko, Boże Tobie chwała

Tę szczególną uroczystość upamiętniliśmy wykonaniem wspólnego zdjęcia, do którego zaprosiliśmy animatorów przedstawienia, aktorów i gości honorowych

W sali multimedialnej

Po uczcie duchowej w kościele i sporej dawce tradycji  w „Karolince”, udaliśmy się  do gmachu gimnazjum do sali multimedialnej, aby tam skorzystać z poczęstunku, przygotowanego przez Rodziców. To było piękne spotkanie w duchu rodzinnego świętowania. Byli zaproszeni Goście, nauczyciele gimnazjum, Rada Rodziców, Rodzina Patrona, ks. Proboszcz, ks. katecheta Kazimierz oraz młodzież zaangażowana w przedstawieniu i Absolwenci szkoły. Przy tzw. szwedzkim stole, pełnym tradycyjnych smakołyków prowadziliśmy rozmowy, pijąc imieninową kawę. Rodzina o. Ludwika była zachwycona tak uroczystym dniem. To swoiste przeżycie świętować w tak zacnym gronie. 

A to ciekawe...

Wspomnę o pewnym ewenemencie  pamiętnego Dnia Patrona. Wśród zaproszonych Gości z Rodziny Patrona jeden z nich Pan Franciszek Wrodarczyk,  wyróżniał się szczególnie. Przyszedł w galowym stroju chłopskim sprzed ...100 lat. Strój, bardzo pieczołowicie zachowany, pochodzi od ...taty o. Ludwika - Karola Wrodarczyka, czyli dziadka pana Franciszka. Kamizelce blasku nadawały złote guziki w liczbie dwunastu. Pan Franciszek przyznał, że dzień wcześniej czyścił mozolnie każdy z nich i oto efekt. Ojcu towarzyszyła córka- uczennica trzeciej klasy gimnazjum, Julka, która reprezentowała Rodzinę Patrona w przepięknym stroju śląskim oraz śpiewem w chórze. Była to niesamowita dawka tradycji, którą pan Franciszek  kultywuje na co dzień. Dziękujemy Panu za piękne świadectwo i akcent obecności Rodziny.

Obsługa techniczna

Świętowanie byłoby niemożliwe bez obsługi technicznej. Dziękujemy za to Oskarowi  Dybaś i Dominikowi  Lizoń . Oni też przygotowali z Weroniką Sitarz i Marią Kielar-Czaplą prezentację multimedialną do scenariusza; z Weroniką Sitarz prezentację wspomnieniową do Sali multimedialnej szkoły. Zostały też wykorzystane przygotowane o wiele wcześniej filmiki wspomnieniowe byłych Absolwentów, które na prośbę Weroniki Sitarz dostarczyła Maria Kielar-Czapla poprzez kontakty z uczniami i propozycję nagrania filmiku. Wspomniani Absolwenci: Błażej Bryk, Łukasz Tomczyk, Agnieszka Szefer, Magdalena Glanc, Łukasz Ungier, Mateusz Pyka, Paweł Klica, Szymon Kisiel odpowiedzieli na naszą prośbę i mogliśmy podziwiać ich piękne i ciepłe wypowiedzi.

PODZIĘKOWANIA składamy również

-Prezydium Rady Rodziców: Bogusławie Golus, Krystynie Juraś, Agnieszce Jasiok ( wystrój Sali multimedialnej)
- Państwu za ofiarowane ciasto: Kwiotek, Ciurowicz, Bomba, Cieśla, Ochman,
- państwu Juraś, Jasiok. Flach, Plewnia, Golus za „tuste”, państwu Kaczmarek, Michalik, Kowolik za ogórki i chlyb.
- Justynie Konik, dyrektor Centrum Kultury Karolinka za udostępnienie Sali widowiskowej wraz z multimediami oraz strojów śląskich
-Agacie i Romanowi Kierasom za przekazanie zdjęć Ojca Ludwika  dotychczas nie publikowanych
-Romanowi Kierasowi za dobór  pieśni( w tym Kołysanki Brahmsa i Czego chcesz od nas, Panie)
-Jarosławowi Wrońskiemu za udostępnienie starych zdjęć z Radzionkowa
- Artyście malarzowi  z Kijowa Andrii Afanasievovi za udostępnienie trzech nowych wizerunków naszego  Patrona
-Marii  Kielar-Czapli – redaktor Adalbertusa -za pomysł i zredagowanie specjalnego wydania miesięcznika parafialnego poświęconego w całości   Patronowi Ojcu Ludwikowi Wrodarczykowi oraz  Księdzu Proboszczowi i Dziekanowi Damianowi Wojtyczce za realizację pomysłu i wydanie miesięcznika
-  babci Marka Doliboga i mamie Marcina Kubanka z Bobrownik, za zboże do przedstawienia
oraz wszystkim, którzy przyczynili się do uświetnienia uroczystości.

 Wszystko ma swój koniec...

Piękny czas świętowania dobiegł końca. Pozostało mnóstwo wspomnień, utrwalonych  na zdjęciach oraz ścieżce dźwiękowej,  ale nade wszystko w sercach tych, dla których Gimnazjum imienia Ojca Ludwika Wrodarczyka jest miejscem szczególnym, miejscem przyrównanym przez wielu do rodzinnego domu. I to jest bardzo budujące.  W tym miejscu,  w tym domu uczniowie czują się pewnie i bezpiecznie, otwierają swoje umysły i serca i ufają... Z tego miejsca, z tego domu uczniowie wychodzą ze sporą dawką wiedzy ale i  dobrych manier i potrafią znaleźć się w swej dorosłości w kraju i poza jego granicami. To wielka zasługa wspaniałej Dyrekcji szkoły, nauczycieli,  ale i Jej Patrona o. Ludwika, którego wartości układają się w sercach gimnazjalistów jak... puzzle ( w nawiązaniu do przemówienia pana Dyrektora). Szkoda tylko, że już niedługo...

Maria Kielar­-Czapla

 

 

 

 

BIP

logo BIP

Polski Portal Edukacyjny
Polski Portal Edukacyjny

Nasz FacebookFACEBOOK

Nasze Miasto

Copyright © 2015. All Rights Reserved.