Trzydniowa wycieczka klas drugich do Zakopanego.

W dniach 27.05-29.05.2013r. uczniowie klas IIc i IId Gimnazjum im. Ojca Ludwika Wrodarczyka w Radzionkowie pojechali na trzydniową wycieczkę do Zakopanego. Zwiedziliśmy najciekawsze miejsca, przykuwające uwagę turystów z całego świata.
W poniedziałek 27 maja o godzinie 7.20 wszyscy uczestnicy wycieczki zebrali się przed Centrum Kultury "Karolinka" i całą grupą ok. 7.30 wyjechaliśmy z Radzionkowa, "naładowani" pozytywną energią, chęcią zwiedzenia "górskiej stolicy" i poznania nowych, nieznanych miejsc.

Podróż nie dłużyła się, w autokarze każdy znalazł dla siebie zajęcie.
Pierwszym punktem naszej wyprawy było sławne miasto Wadowice, z którego pochodzi jeden z najwybitniejszych Polaków w historii- Papież bł. Jan Paweł II (Karol Wojtyła).
Piękne miasto położone jest pomiędzy wzniesieniami Pogórza Wielickiego i pasmami Beskidu Małego, w malowniczej dolinie rzeki Skawy. Miasto liczy 19,5 tys. mieszkańców, a cała gmina blisko 38 tys. osób.
Na początku przewodnik opowiedział nam krótką historię miejscowości. Miasto rodzinne Jana Pawła II jest niezwykle atrakcyjne dla turystów i pielgrzymów. Sami mieliśmy okazje zwiedzić jego najciekawsze miejsca.
Zaczęliśmy od Bazyliki p.w. Ofiarowania Najświętszej Marii Panny. Kościół parafialny był szczególnym miejscem dla Ojca Świętego Jana Pawła II. Tu został ochrzczony, przyjął Pierwszą Kumunię Świętą i został bierzmowany, a także odprawił mszę prymicką.
W Bazylice znajdują się cztery kaplice. Kaplica Świętokrzyska, z wadowickim obrazem Matki boskiej Nieustającej Pomocy, ukoronowanym przez Papieża podczas ostatniej wizyty w Wadowicach. Kaplica św. Rodziny- umieszczono w niej chrzcielnicę. Kaplica Ukrzyżowania- w tabernakulum umieszczono relikwie świętych: Ojca Pio, Szymona z Lipnicy i Maksymiliana Kolbe. Ostatnia kaplica została ofiarowana samemu Janowi Pawłowi II. Na ołtarzu spoczywa relikwiarz z krwią wielkiego Polaka, a nad nią obraz z podobizną Ojca Świętego.
Po dokładnym obejściu Bazyliki udaliśmy się do Muzeum Domu Rodzinnego bł. Jana Pawła II, gdzie mogliśmy obserwować elementy oryginalnego wyposażenia mieszkania Wojtyłów, osobiste rzeczy Papieża oraz rękopisy. Ekspozycja była opowieścią o człowieku, który był wyjątkowy od urodzenia do śmierci. Na koniec każdy uczestnik wycieczki mógł wpisać się do pamiątkowej księgi gości.
Każdy turysta, który odwiedza Wadowice pamięta o jednej, niezmiennej rzeczy- Ojciec Święty uwielbiał kremówki ! Uczniowie radzionkowskiego Gimnazjum również nie mogli powstrzymać się od ich skosztowania. Po (cennej!)lekcji historii każdemu należy się coś słodkiegoŚmiech
Ok. godziny 16.30 zmęczeni, ale wciąż uśmiechnięci przyjechaliśmy do pensjonatu "Zbójnicówka", znajdującego się w Bukowinie Tatrzańskiej. Po zakwaterowaniu i zjedzeniu pysznej obiadokolacji udaliśmy się do swoich pokoi. Wieczór spędziliśmy dość spokojnie, oczywiście nie obeszło się bez przechodzenia z pokoju do pokoju i bieganiu po korytarzu.

 

Po (nie) przespanej nocy i zjedzonym śniadaniu o godzinie 9.00 opuściliśmy "Zbójnicówkę" wyruszając w dalszą drogę.
Wkrótce dotarliśmy do bram Tatrzańskiego Parku Narodowego. Z każdej strony dostrzec można było przepiękne Tatry- jedne z najpiękniejszych obiektów w całej Polsce. Obraliśmy drogę Doliną Rybiego Potoku. Wędrówka trwała ponad trzy godziny (w jedną stronę! ), natomiast łącznie przeszliśmy ok. 18 km. Panorama Tatr, las, śpiew ptaków i szum drzew sprawiał, że nikt nie czuł zmęczenia, wręcz przeciwnie ! Satysfakcja z faktu, że przeszliśmy naprawdę długi odcinek drogi a na końcu... ogromny staw, mnóstwo zdjęć, no i oczywiście zapiekanki. Droga powrotna ? "Z górki" w znaczeniu dosłownym Śmiech
O 16.00 wróciliśmy do pensjonatu, w którym czekał na nas pyszny obiad, a wieczorem odbyło się długo oczekiwane ognisko. Kiełbaski, piosenki z akompaniamentem gitary i gra w "mordercę". Zabawa trwała do późnego wieczora (dla nas do 22.00, ponieważ wszyscy szli grzecznie spać jeszcze przed ciszą nocnąPuszcza oczko).
Następnego dnia, wypoczęci wyruszyliśmy z Bukowiny Tatrzańskiej w kierunku Zakopanego. Najpierw wjechaliśmy kolejką liniową na Wielką Krokiew, na której nie obeszło się bez krzyków i słów "nie patrz w dół". Ostatecznie wszyscy dotarli w całości na szczyt (w całości na pewno, ale nie z pełnym wyposażeniem- etui aparatu fotograficznego, niestety spadło. Na największej w Polsce skoczni narciarskiej po raz kolejny mogliśmy dostrzec cudowną panoramę Tatr Zachodnich,a także obserwować stado owieczek pasących się u podnóża gór.
Przy zjeździe nie mogło zabraknąć tradycyjnego zdjęcia "z dzióbkiem"Spoko
Po skoku adrenaliny na kolejce liniowej spokojnie przeszliśmy Doliną Białki ponownie do bram Tatrzańskiego Parku Narodowego, aby stamtąd ruszyć w wędrówkę Doliną Strążyską. Przez całą drogę towarzyszył nam potok, który poniekąd doprowadził nas do malowniczej polany. Położona niedaleko Giewontu, stanowiła idealne miejsce do zrobienia kolejnych pamiątkowych zdjęć.
Po krótkiej przerwie ruszyliśmy w drogę powrotną, aby dostrzec do najbardziej oczekiwanego punktu naszej wyprawy- Krupówek :) Znana wszystkim Polakom, a także turystom z całego świata największa ulica handlowa w Zakopanem. Nie mogło się obejść bez kupienia znanych oscypków. Oczywiście nie mogło zabraknąć wizyty w restauracji McDonald's. Przecież bez tego punktu wyprawy to nie wycieczka. Po zjedzonym posiłku zostało jeszcze troszkę czasu więc każdy skusił się na spacer po sklepachPuszcza oczko

W podróży powrotnej każdy podsumował ostatnie trzy dni. Był to czas bardzo ciekawie spędzony. Przeszliśmy nowe dla nasz szlaki, zwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc, poznaliśmy nowe rzeczy. 
O godzinie 18.00 szczęśliwie dotarliśmy przez Centrum Kultury "Karolinka" i rozeszliśmy się do swoich domów.
To była jedna z tych wycieczek, których się nie zapomina. A ta na pewno zostanie jeszcze długi czas w naszej pamięci.
Z tego miejsca w imieniu wszystkich uczestników wycieczki chciałabym podziękować naszym opiekunom i organizatorom, bez których ten wspaniały wyjazd by się nie odbył: pani Janinie Heczko- Sapota, pani Katarzynie Markusik, pani Barbarze Szołtysik, pani Bogusławie Klimczok, dyrektorowi Markowi Napierajowi, przewodnikom, dzięki którym poznaliśmy nowe miejsca oraz tak naprawdę osobie najważniejszej, która towarzyszyła nam podczas podróży: kierowcy naszemu autokaru, który bezpiecznie podróżował z nami i znosił ciągły hałas podczas podróży.
Tym wszystkim osobom składamy jeszcze raz serdeczne podziękowania i wszyscy mamy nadzieję, że kiedyś jeszcze raz przeżyjemy coś tak wspaniałego !

uczennica klasy II d Nicole Cieplik

BIP

logo BIP

Polski Portal Edukacyjny
Polski Portal Edukacyjny

Nasz FacebookFACEBOOK

Nasze Miasto

Copyright © 2015. All Rights Reserved.