Pierwsza wizyta partnerska - z „Comeniusem” do Włoch

Siedmioro uczniów naszego Gimnazjum, czyli: Beata Rosiek (kl. III a), Hanna Hajda (kl. III c), Barbara Plaza (kl. III c), Artur Mateja (kl. III d), Michał Nitszke (kl. III d),Jakub Pietryga (kl. III d) oraz Magdalena Glanc (kl. III e), otrzymało zadziwiającą okazję…przedłużenia o aż 5 dni – tegorocznych ferii zimowych! Wszystko za sprawą programu „Comenius” będącego składową Europejskiego Programu "Uczenie się przez całe życie", w którym partycypuje nasza Szkoła.
Było mi bardzo miło, że wraz z moimi Koleżankami i Kolegami mogłam reprezentować Gimnazjum im. Ojca Ludwika Wrodarczyka podczas spotkania z zagranicznymi partnerami – uczniami i nauczycielami „Instituto Technico Industriale Statale E. Divini” we włoskim San Severino de Marche.
Naszymi opiekunkami były Panie: mgr Agnieszka Jochlik, mgr Sylwia Piekarczyk i mgr Katarzyna Markusik…zaś przysłowiowe „trzymanie kciuków” za pomyślność przedsięwzięcia gwarantowała nam Pani wicedyrektor Weronika Sitarz.

Wczesnym rankiem 11 lutego spotkaliśmy się na pyrzowickim lotnisku. Dla niektórych z nas miał to być pierwszy „lot w obłokach”, stąd łatwo wyczuwało się lekkie napięcie.
Potem już tylko pożegnanie z najbliższymi, odprawa paszportowa i znaleźliśmy się na pokładzie samolotu…Nasza wyprawa rozpoczęła się na dobre!
Pierwszym przystankiem na trasie do Włoch było Monachium. Krótką przerwę na lotnisku wykorzystaliśmy na degustację smakowitych pączków oraz poznawanie monachijskiego portu lotniczego…dziwnie – olbrzymiego, w porównaniu z Pyrzowicami. Następnie, weszliśmy na pokład samolotu Lufthansy i po dwóch godzinach lotu powitała nas ciepła Ancona. Na miejscu posililiśmy się odrobinę i odnaleźliśmy dworzec kolejowy, gdzie po krótkim oczekiwaniu przepakowaliśmy się do pociągu, aby pokonać ostatnie 80 km podróży.
Pejzaże za oknami zmieniały się nieustająco. Najpierw teren lekko pogórkowaty z wyraźnie widocznymi polami i winnicami, a z czasem dość pokaźne, przyprószone śniegiem szczyty pasma górskiego – Umbro Marchigiano. Bez przerwy towarzyszyły nam również sinozielone wody rzeki – Musone.
Na dworcu kolejowym w San Severino oczekiwały na nas włoskie rodziny, które zadeklarowały chęć ugoszczenia nas w swoich domach. Można powiedzieć, że dziewczyny były już na miejscu, zaś chłopcy musieli wykazać się jeszcze odrobiną cierpliwości, aby dojechać ze swoimi opiekunami do Tolentino.
Kolejne godziny przeznaczone były na odpoczynek po podróży. O dodatkowe atrakcje w domach zadbali nasi włoscy rówieśnicy. Wydawało się, że po pokonaniu takiego dystansu będziemy mieli ochotę jedynie na sen. Jednak po zjedzeniu pysznej obiado-kolacji w dziewczynach ożyły siły i chęci do poznania miasteczka. W towarzystwie – Nabeth, Sofii i Alessii wybrałyśmy się do tradycyjnej, włoskiej kafejki na…gorącą czekoladę. Była pyszna…A my mogłyśmy się lepiej poznać. Co ciekawe, do naszego stolika dosiadały się inne koleżanki, nawiązując z nami sympatyczne rozmowy. Wreszcie trzeba było wracać do domu, gdyż następny dzień zapowiadał się bardzo interesująco.
Rozpoczęliśmy go wczesnym śniadaniem, aby sprawnie znaleźć się w autokarze, który miał nas zawieźć do sławnego Asyżu w regionie Umbria. Miasto zostało zbudowane na zachodnim zboczu Monte Subasio (1290 m n.p.m.), czego dobitnie doświadczyliśmy, wspinając się krętą, górską drogą. Bardzo malowniczo prezentował się wtedy głęboki wąwóz potoku Tescio. Punktem kulminacyjnym było zwiedzanie wspaniałej Bazyliki Św. Franciszka, a raczej tworzących ją dwóch kościołów: zbudowanego w stylu gotyckim - górnego oraz w stylu romańskim – dolnego. Naszą uwagę przykuwały wiekowe freski Cimbauego i Giotta. Niesamowite były kamienne kropielnice w kształcie wielkich muszli. Prawdziwej lekkości nadawały temu miejscu oświetlone słońcem podcienie, jakby witające pielgrzymów.
Potem jeszcze odwiedziliśmy kościół M.B. Anielskiej z malowniczą kapliczką Porcjunkuli…ponoć pamiątką pustelni patrona Asyżu – Św. Franciszka.
Kiedy przyszła pora na obiad, wybraliśmy się do centrum miasta, aby smakować prawdziwą pizzę. Spotkaliśmy wtedy polskiego misjonarza pochodzącego ze Szczecina, z którym zamieniliśmy kilka zdań. Mieliśmy także czas na małe zakupy. Większość z nas odwiedzała urokliwe sklepiki z dewocjonaliami, gdzie ujął nas wysoki kunszt rzemiosła artystycznego tej branży.
Wycieczka do Asyżu zajęła nam cały dzień. Po powrocie do domów, poczuliśmy zmęczenie i wieczór spędziliśmy z naszymi opiekunami. Opowiadaliśmy im o Polsce, naszej szkole, a także wręczyliśmy prezenty, które z myślą o nich zabraliśmy z Radzionkowa.
Kolejny dzień był – dniem szkolnym.
Najpierw wzięliśmy udział w lekcjach języka angielskiego oraz informatyki.
Najbardziej interesujące były zajęcia z chemii, podczas których oglądaliśmy różne doświadczenia oraz mogliśmy uzyskać próbki własnego DNA. Zwiedzaliśmy także szkołę „Instituto Technico Industriale Statale E. Divini” z jej przestronnymi salami wykładowymi oraz typowymi dla tej placówki „laboratoriami”, gdzie uczniowie odbywają praktyczne ćwiczenia z techniki i inżynierii.
Godziny popołudniowe pełne były dodatkowych emocji. Nasze Panie wykazały się umiejętnościami kulinarnymi, przygotowując tradycyjne pierogi na uroczyste pożegnanie nauczycieli z Finlandii. Trzeba przyznać, że były wyśmienite. Poza tym degustowaliśmy także inne narodowe specjały, choćby potrawy z łososia i renifera przygotowane właśnie przez Skandynawów.
Nasza grupa przygotowała jeszcze inną niespodziankę.
Wszyscy, przebrani w śląskie stroje regionalne (z Izby Regionalnej naszego Gimnazjum) odśpiewaliśmy „Karolinkę” oraz zatańczyliśmy „Trojaka”, zbierając za to burzę oklasków.
Następnym punktem programu było zwiedzanie amfiteatralnie położonej twierdzy w San Severino Marche, w obrębie której funkcjonuje ciekawe muzeum archeologiczne - „Museo Archeologico G. Moretti”. Zgromadzono tam wiele eksponatów ceramiki, ozdób i broni odnalezionych na stanowiskach wykopaliskowych w obrębie miasta. Interesującym dodatkiem była kompletowana ekspozycja paleontologiczna z pradawnymi gatunkami amonitów.
Bardzo oryginalna była prezentacja kamiennych, nagrobnych płyt z czasów rzymskich. Odwiedziliśmy także galerię malarstwa - „Pinacotheca”;, gdzie obok wspaniałych obrazów XV-to i XVI-to wiecznych mistrzów mogliśmy podziwiać dawne relikwiarze i pamiątki po papieżu Celestynie V.
Niestety to, co miłe, szybko się kończy.
Wieczorem przyszła pora na pożegnania.
Spotkaliśmy się w restauracji Pana Sileoni (ojca jednego z uczniów, u których mieszkali nasi chłopcy). Obok naszej grupy byli jeszcze nauczyciele z Hiszpanii i Włoch, rodziny u których mieszkaliśmy oraz nasi włoscy rówieśnicy. Mimo, że byliśmy w San Severino zaledwie kilka dni, to jednak zawiązały się między nami serdeczne znajomości. Dowodem tego stały się miłe prezenty-niespodzianki, które otrzymaliśmy przed wyjazdem.
Przed nami była już tylko droga powrotna na trasie: Ancona – Monachium – Kraków – Radzionków. Przykro było wyjeżdżać, ale mimo wszystko żegnaliśmy się z dozą optymizmu.

Bardzo cenimy sobie chwile spędzone w San Severino. Cieszymy się, że mogliśmy przeżyć ten czas z naszymi Nauczycielkami. Dziękujemy!

Magdalena Glanc kl. III e


Link do ciekawej strony w ramach projektu COMENIUS


www.comeniusclil.com
strona COMENIUS - a, na której znajdziecie wszystkie informacje i ciekawostki oraz bieżące komunikaty na temat szkół z krajów uczestniczących w projekcie razem z naszą szkołą, strony www tych szkół, a także będziecie mogli na bieżąco śledzić kolejne etapy realizowanego projektu "Uczymy się nie dla szkoły, lecz dla życia"


Link do strony, na której możecie wysłuchać nagrania wywiadu radiowego, którego udzielili w San Severion - Włochy - nauczyciele z krajów partnerskich, realizujących nasz wspólny Projekt


http://www.radioc1inblu.it/news.asp


Link do strony, na której są zdjęcia z pierwszego wyjazdu zagranicznego uczniów i nauczycieli naszej szkoły - wizyta we WŁOSZECH - San Severino

http://picasaweb.google.it/chimica.divini/ITALIAN_WEEK

BIP

logo BIP

Polski Portal Edukacyjny
Polski Portal Edukacyjny

Nasz FacebookFACEBOOK

Nasze Miasto

Copyright © 2015. All Rights Reserved.