Kamil astronom z Górki

Lubię odkrywać talenty i pasje młodzieży. Na przerwie między lekcyjnej, gdy rozmawiałam z grupką młodzieży o ich pasjach, Marek wskazał Kamila Jantosa, wtedy ucznia I, dziś II klasy gimnazjum, który stał z boku. Skromny, niezwykle miły(z ulicy Miłej) i radosny chłopiec podszedł do mnie. „Podobno zajmujesz się astronomią”- zapytałam. „ To prawda pani katechetko”. „Napiszę o Twojej pasji”- powiedziałam. Kamil spojrzał na mnie ze zdziwieniem. Oczy mu posmutniały i powiedział : „ Ale kto się tym w Radzionkowie zainteresuje?” Postanowiłam mimo wszystko napisać o pasji Kamila, ponieważ wzbudziła we mnie wielki podziw dla czternastoletniego chłopca 

Skąd Twojezainteresowanie astronomią?
-Było to tak, moja babcia kupiła mi „Księgę Kosmosu” na Boże Narodzenie. Miałem wtedy 7 lat. Przeczytałem ją całą. Potem na kilka lat przystopowałem. Po latach w Internecie zobaczyłem ciekawe zdjęcia z Kosmosu i powróciło zainteresowanie.
Czy oglądałeś niebo gołym okiem?
-Najpierw tak. Pierwszym moim sprzętem była lornetka. Wchodziłem na płot i oglądałem gwiazdy, raz nawet z dachu (tata wtedy nieźle mnie skrzyczał z troski o mnie). Pierwszy teleskop zakupiłem w lutym 2007 roku (z internetowego Forum). Kosztował 300 zł. Mama Kamila wspomina, że „w oczach chłopca w tym momencie ukazały się takie dwie gwiazdki, cieszył się ogromnie. Teleskop poskładał sam.” Dokupiłem kilka filtrów, jeden okular. Do teleskopu potrzebny jest adapter, który trzeba podłączyć do teleskopu. Chodzi o stabilność aparatu.
Opowiedz coś jeszcze o Twojej pasji.
-Moją pasją jest astrofotografia. Jestem amatorem. Moim marzeniem jest dobry sprzęt, ale taki kosztuje 9 tys zł. Będę miał kiedyś, na co zarabiaćJ. Zrobiłem fotki Słońca, Księżyca, większych planet Jowisza, Saturna. Najbardziej zadowolony jestem z fotek Księżyca. Ostatnio oglądałem kometę przez kilka dni. Najpierw była ciemna, a za kilka dni pojaśniała aż… kilka milionów razy. To niesamowite! Znam się już na lokalizacji gwiazd. Pomaga mi w tym Internet. Oglądam programy z mapami nieba (komety, galaktyki, gromady, planety). Najbardziej lubię oglądać gromady, bo w rzeczywistości wyglądają inaczej. Kiedy zobaczyłem pierwszą galaktykę, miałem dreszczyk adrenaliny. Poleciałem szybko po Mamę…
Czy Twoją przyszłość wiążesz z astronomią?
-Na razie nie myślałem o przyszłości, ale o zakupie sprzętu na pewno. Chciałbym tez spotkać się z kolegami z Forum. Moim marzeniem jest też pojechać pod chorzowskie Planetarium z moim sprzętem. Jeszcze nie byłem w Planetarium. Teraz moje Planetarium jest na Górce-z dumą odpowiada chłopiec.
Niedługo Święta Bożego Narodzenia. W Wigilię proponuję Ci zrobić zdjęcie Gwiazdy Betlejemskiej. Co Ty na to?
-Jeszcze nie oglądałem przez teleskop Gwiazdy Betlejemskiej, bo w ubiegłym roku jeszcze go nie miałem. Jak będzie pogoda, z pewnością ją dojrzę.
-Życzę powodzenia!
Rodzice Kamila cenią sobie zainteresowania chłopca i wspierają Go. To jest bardzo ważne dla Kamila. Poprosiłam o wypowiedź Mamę Kamila:
„Kamil w wieku przedszkolnym ładnie rysował. Były to przeważnie pojazdy kosmiczne, stworki…Potem była „Księga Kosmosu”, potem pierwszy teleskop do zabawy, który podarowaliśmy synowi na Boże Narodzenie. W dzień I Komunii dostał lornetkę, która okazała się lepsza od teleskopu- zabawki. Czas biegnie niesłychanie szybko, technika też, więc kupiliśmy komputer. Kamil znalazł strony internetowe „Astro Forum”. Zaczął pisać z ludźmi, którzy podobnie, jak on interesują się astronomią. Potem kupił teleskop. I tak zaczęła się passa tzn. jej dalszy ciąg. Nas, Rodziców ogromnie to cieszy. Rzadko spotyka się chłopca, któryby patrzył w niebo. Dwaj bracia Kamila, jak widzą, że on patrzy w niebo, też spoglądają. Nie ukrywam, że i ja sama oglądam niebo. Muszę przyznać, że nigdy swoimi oczami nie widziałam tak blisko Saturna, Jowisza oraz ich Księżyców. Tylko niebo musi być piękne i bezchmurne, żeby coś zobaczyć. Kilka razy wybrałam się z Kamilem na pobliskie pola. Z teleskopem na ramieniu. Kamil pokazał mi mgławicę Oriona oraz Wegę –gwiazdę, która świeci bardzo jasno. Czasem na nasze podwórko Kamil zaprasza kolegów, żeby podziwiali piękno naszego nieba. Nawet, gdy przyjdą goście, Kamil biegnie z teleskopem , ustawia na dany obiekt i wszyscy patrzą. Jesteśmy dumni, że znalazł takie hobby, o których zawsze mu się marzyło. Wieczory spędza na ławeczce, obserwując niebo. Jako Rodzice pomagamy mu w tej pasji. Staramy się kupować mu różne książki, płyty. Niedawno dostał nowy, mocniejszy okular. Denerwuje nas to, że syn ustawia budzik na 3.00 w nocy lub na 5.00 rano, ubiera się i wychodzi z teleskopem na podwórko. Mówię mu, że przecież musi iść do szkoły, że będzie niewyspany. On na to: „Mama, to może być jedyna okazja, to właśnie ten dzień, że dany obiekt pojawi się na niebie. Zabiera aparat fotograficzny i robi zdjęcia. Ostatnio takim obiektem była kometa oraz Mars.”
To niesamowite. Tyle samozaparcia i chęci dążenia do celu. Kamil wie, do czego dąży…Mama wspomina o jeszcze jednej pasji syna, zainteresowania różnymi zjawiskami atmosferycznymi takimi, jak tornada, trąby powietrzne, cyklony, burze.
-„My, Rodzice zawsze będziemy wspierać, mobilizować i zachęcać syna, by nigdy nie rezygnował z tego, co kocha, lubi, co daje mu radość. Może i my dopatrzymy się Gwiazdy Betlejemskiej…Takie, czy inne zainteresowanie w pewien sposób umacnia i zbliża…”
Piękna wypowiedź Mamy i piękna postawa Rodziców. Kamil posiada cenny dar-niecodzienne zainteresowanie, do którego dąży wytrwale o dzieciństwa. To swoiste hobby wyzwala w Nim ciekawość świata-Kosmosu. Kamil najlepiej lubi, gdy ktoś pyta go o coś, co związane jest z astronomią. Ma swoją stronę internetową, na którą serdecznie zaprasza www.astrokamil.pl.tl
Kamil pozdrawia całe gimnazjum, szczególnie zaś swoją klasę i wychowawczynię Panią Mirosławę Wojtas, całą Rodzinę oraz sąsiadów. Tych ostatnich prosi z uśmiechem J o gaszenie świateł! Dziękuję Kamilowi za rozmowę, Rodzicom za wypowiedź. Jestem pod wrażeniem. Latem Kamil wysłał mi kilkanaście zdjęć Księżyca, gwiazd, Saturna, Wenus, plam na Słońcu. To mój cenny zbiór. Być może kiedyś usłyszymy o „drugim Koperniku” nie z Torunia, ale z Radzionkowa, z Górki. Niech Bóg, bliski Tobie, bo patrzysz w Jego kierunku, nie zgasi Twego zapału i prowadzi Cię drogą, którą wybrałeś. Idź za Gwiazdą Betlejemską, którą z pewnością dojrzysz przez Twój teleskop i trwaj w tej pięknej pasji, rozwijając ją! Z całego serca tego Ci życzę.
Maria Kielar-Czapla

Postriptum.
Z pewnością artykuł o Kamilu zainteresuje kogoś, kto też w latach młodości interesował się Kosmosem. Myślę o naszym ks. proboszczu Damianie Wojtyczce. Jego „przygoda kosmiczna” zaczęła się w końcu lat siedemdziesiątych, kiedy to w USA powstały promy kosmiczne. Znalazłam wypowiedź ks. Damiana na ten temat:„Marzyłem o podróży w Kosmos. Napisałem do NASA -adres zdobyłem, słuchając audycji „Głosu Ameryki” (cóż za nieroztropność…) Jakie to było szczęście! W odpowiedzi otrzymałem od nich zdjęcia i plakaty pierwszego promu kosmicznego. Kto z dzisiejszej młodzieży może to zrozumieć?” Myślę, ze Kamil z Górki.
Postscriptum nr 2
Kamil dzieli się swoimi pasjami na kilku forach internetowych, gdzie pochwalił się artykułem zamieszczonym na szkolnej stronie internetowej oraz zwierzył się ze swojego marzenia – możliwości oglądania nieba na lepszym sprzęcie, teleskopie – „Sky - Watcher Synta 6”. Jeden z przyjaciół – astropasjonatów 15. XII.07 zainicjował akcję zbierania pieniędzy na świąteczny prezent - nowy teleskop dla małego „astro-braciszka”! Założył specjalne konto, na które ofiarodawcy wpłacali dobrowolne kwoty, a już 31.XII.07r – niebywałe - Kamil miał nowy teleskop. Widoczny jest na zdjęciu. Kamil dzięki swojej pasji poznał wielu nowych, bezinteresownych, wspaniałych przyjaciół – „astro – braci”. Wspierają się w pogłębianiu wiedzy o kosmosie i nadal pomagają sobie. On sam , podarował jednemu z potrzebujących „astro – braci” okular. Łańcuch trwa i jest mocny…. Ja też otrzymałam jego wspaniałe zdjęcia kosmosu…

 

Maria Kielar - Czapla
Konsultacja: z –ca dyr. Weronika Sitarz

BIP

logo BIP

Polski Portal Edukacyjny
Polski Portal Edukacyjny

Nasz FacebookFACEBOOK

Nasze Miasto

Copyright © 2015. All Rights Reserved.