Maria Blaszkowska- specjalistka od języka angielskiego i nie tylko.

Marysia Blaszkowska- już dziś absolwentka III e- klasy pana Krzysztofa Wójcika, w której można doszukać się wiele nietuzinkowych osób o przeróżnych zainteresowaniach. Jest dziewczyną pogodną, o radosnych i szczerych oczach, często się uśmiecha, lubiana wśród koleżanek i kolegów i również …bardzo skromna. Marysia pokochała język angielski już od wczesnych lat życia, praktycznie od przedszkola.. Na poważnie zajęła się nauką angielskiego w II klasie szkoły podstawowej.

Wtedy to rodzice zapisali ją na lekcje prywatne(grupowe) do pani Leokadii Zaleskiej, u której do dzisiaj pobiera lekcje. Pani Leokadia przekazała Marysi bardzo wiele. Kładła szczególny nacisk na wymowę, należało uczyć się tekstów na pamięć. Na początku było to trudne i denerwowało dziewczynę.
Gdy zauważyła efekty, z tym większą przyjemnością zaczęła się uczyć. Z niemałą już wiedzą rozpoczęła naukę angielskiego w gimnazjum. Najważniejszym osiągnięciem z języka angielskiego było zajęcie IX miejsca na olimpiadzie ogólnopolskiej „Olimpus”, II-go miejsca w ogólnopolskim konkursie „English Ace 2006”, I-go miejsca w konkursie na wiersz i piosenkę w języku angielskim na szczeblu powiatowym, 59-te miejsce w Europie w konkursie „Big Challenge”. Marysia z nieukrywaną skromnością wyznała, że nie oczekiwała sukcesu, ponieważ pytania były zbyt trudne. A tymczasem.…
Poza angielskim dziewczyna uczy się języka niemieckiego, poznała też częściowo język włoski. Język angielski wykorzystała praktycznie na wakacjach, gdzie bez problemu posługiwała się nim w różnych sytuacjach. Na początku wakacji 2007 wybiera się na kurs językowy do Anglii, do Brighton, na dwa tygodnie. Bez problemu mogła już porozmawiać przez telefon z rodziną angielską, która będzie ją gościć. Sprawiło jej to ogromna satysfakcję. Zapytałam Marysię, czy wiąże przyszłość z językiem angielskim. Powiedziała:
-„Język angielski będzie raczej dodatkiem do życia. Znając język ma się duże możliwości w dzisiejszych czasach. Obojętnie, jaki zawód wybiorę, język obcy będzie pomocą.” Marysia myśli przyszłościowo i ma z pewnością rację.
Uczennicę można było również poznać podczas jej pobytu w gimnazjum jako… świetnego biologa. Została ona laureatką olimpiady biologicznej w roku szkolnym 2005/2006 roku (w klasie II) i została zwolniona z części matematyczno-przyrodniczej egzaminu gimnazjalnego w klasie trzeciej. Czy wiąże przyszłość z biologią? Jeszcze nie jest zdecydowana. Marysia nie na wybranego przedmiotu, który bardzo lubi lub nienawidzi- powiedziała. Mama Marysi jest lekarzem, tata prawnikiem. W którym z kierunków podąży córka? Trudno jest dzisiaj odpowiedzieć. Tata zaszczepił w córce zamiłowanie do sztuki, do zwiedzania ciekawych miejsc w kraju i na świecie, poznawania czegoś nowego. Marysia zbiera wrażenia z podróży. Miejsca, do których się udaje są wyborem rodziców, który zawsze jest trafny. Ulubionym polskim miastem jest Kraków, do którego wciąż z radością powraca.
Marysia ma też wiele innych, równie ciekawych zainteresowań i pasji. To sport; tenis, pływanie, snowboard, narty. Sport uprawia dla przyjemności, towarzystwa. Lubi też słuchać muzyki. Brała również udział w olimpiadzie z języka polskiego i historii. W obydwu przypadkach zakwalifikowała się do drugiego etapu. Uczennica została też wyróżniona w konkursie powiatowym na najciekawszy rebus, obrazujący pojęcie fizyczne. Konkurs został zorganizowany przez Wydział Oświaty w Gdańsku. Startowała w tym konkursie dla zabawy.
Dzisiaj po Marysi zostały już wspomnienia. Jeszcze będąc uczennicą gimnazjum, dosłownie na finiszu, zapytana przeze mnie o jej zakończenie edukacji w szkole, powiedziała:
„Do mnie jeszcze to nie dociera i na pewno będę wzruszona. To nie będzie dla mnie proste. Nie będzie łatwo zamknąć tych trzech lat i zacząć zupełnie coś nowego. Mnie się tu bardzo podobało: nauczyciele, klasa, uczniowie…” Wspomnę jeszcze o pewnym zdarzeniu, o którym opowiedziała mi Marysia. Mianowicie przed trzema laty rodzice zapisali ją do salezjańskiego gimnazjum. Dziewczyna w ostatnim dniu poprosiła rodziców, nie ukrywając łez, że chce chodzić do naszego gimnazjum razem ze swoją klasą z podstawówki. Jej prośby przekonały rodziców. I tym sposobem nasza szkoła wzbogaciła się o nieprzeciętną uczennicę, której sukcesy rozsławiły imię gimnazjum, zaś Marysię ugruntowały w przekonaniu, że radzionkowskie gimnazjum to była dla niej wspaniała szkoła, której się nie zapomina. Tutaj osiągała sukcesy, tutaj spełniała się jako wzorowa uczennica.
Marysiu, wierzymy, iż przed Tobą kolejne sukcesy, których z serca ci życzymy.

Z Marysią rozmawiała: Maria Kielar-Czapla

BIP

logo BIP

Polski Portal Edukacyjny
Polski Portal Edukacyjny

Nasz FacebookFACEBOOK

Nasze Miasto

Copyright © 2015. All Rights Reserved.